Po kilkunastu latach jednostka OSP Mierzawa w województwie świętokrzyskim musi wyprowadzić się ze swojej remizy, wszystko przez trwającą budowę drogi ekspresowej S7.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego bo takie sytuacje się zdarzają gdyby nie fakt, że dzięki ‘życzliwym’ osobom z Urzędu Gminy strażacy zostali bez siedziby i garażu na samochody ratowniczo – gaśnicze.

Ale od początku, w 2013 roku w związku z planowaną budową drogi ekspresowej został wdrożony wykup działek i gruntów, na liście znalazła się remiza OSP  w Mierzawie, wtedy strażacy dowiedzieli się, że działka na której leży budynek nie jest skomunalizowana (należy do Skarbu Państwa), w związku z tym zostały podjęte odpowiednie kroki i Wojewoda Świętokrzyski wydał decyzję o przekazaniu działki na własność Gminy Wodzisław.

Odszkodowanie za działkę i budynek zostało przekazane na konto gminy. Zarząd OSP złożył do gminy pismo o przekazanie odszkodowania za remizę na nasze konto. Odpowiedź radnych i wójta była pozytywna, prowadziliśmy negocjacje i praktycznie były już na ukończeniu, zabrakło podpisania umowy – napisali do nas strażacy.

Wszystko wskazywało, że sprawa dobrze się skończy ale wójt uległ poważnemu wypadkowi i na jego miejsce powołano komisarza, panią Bożenę Szczypiór, która po wygranych wyborach w 2014 roku została wójtem gminy Wodzisław.

Po wyborach okazało się, że jednostka nie może być inwestorem więc został zmieniony, którym stała się Gmina Wodzisław. Następnie Pani wójt i nowi radni stwierdzili, że projekt jest za drogi i zażądali działki pod budowę ponieważ na ‘obcym’ gruncie nie będą prowadzić inwestycji. Zarząd OSP Mierzawa podjął uchwałę o przekazaniu działki, następnie rada gminy dała zielone światło i upoważnili Panią wójt do realizacji inwestycji.

Obecnie.

Od 2014 roku po wielu rozmowach i przetargach, które były unieważniane ze względu na cenę Ochotnicza Straż Pożarna w Mierzawie jeszcze przez ponad tydzień będzie mogła korzystać ze swojej obecnej remizy, później zostanie zburzona.

o autorze

Redakcja/Łukasz