W czwartek 13 lipca w godzinach popołudniowych doszło do ogromnego pożaru stolarni i lakierni przy ulicy Górnej w Wysocku Małym. Na brawa zasługują służby mundurowe, które pracowały przy akcji, niestety na naganę zasługują gapie, którzy utrudniali dojazd na miejsce zdarzenia służbom ratunkowym. 

Tak wielkiego pożaru nie było w powiecie ostrowskim od 14 listopada 2013 roku czyli od czasu pamiętnego wybuchu w Jankowie Przygodzkim. Tym razem w odległości 2 kilometrów od miejsca pożaru w Jankowie wybuchł pożar w stolarnio-lakierni w Wysocku Małym.
Pożar rozprzestrzeniał się niemal natychmiastowo i powiększał swój rozmiar. Dyspozytor straży pożarnej zadysponował na miejsce aż 17 jednostek straży pożarnej, w tym podnośnik i cysternę z wodą. Ze względu na to, że ulica Górna w Wysocku Małym jest wąska, przejazd służb był mocno utrudniony.  Fakt ten zupełnie nie przeszkadzał gapiom, którzy z ciekawości tłumnie ruszyli do Wysocka Małego by być blisko miejsca zdarzenia. Na miejscu w ciągu pierwszej godziny pożaru przewinęło się ponad 500 osób! Ze wszystkich stron dojazdu do Wysocka małego tworzyły się korki.

Tak kretynów nie brakowało w godzinie W wycieczki krajoznawcze zaczęli sobie kierowcy urządzać – nie wiem co ich tu sprowadziło takimi tłumami że 2 km korek powstał w dwie strony na jednej z ulic dojazdowych- wścibstwo ,nieszczęście ludzkie czy może kto pierwszy do neta wrzuci filmik lub zdjęcie z pożaru – straż nie mogła przejechać . Żenada . Może czas się ogarnąć i zająć sobą !!!!!– napisała jedna z mieszkanek.

Policja do zabezpieczenia miejsca akcji ratowniczej zadysponowała 11 patroli policyjnych w radiowozach oraz 2 policjantów na motocyklach.
W tym samym czasie doszło do poważnego wypadku drogowego pomiędzy Odolanowem a Sulmierzycami i niestety nie było wolnych jednostek, które dyspozytor mógł wysłać na miejsce zdarzenia.

I teraz krótki apel do wszystkich.
Jeśli możemy pomóc- pomagamy.
Jeśli nie możemy pomoc- nie przeszkadzamy.

Tekst: http://infostrow.pl

o autorze

Redakcja