45 lat temu, w 1974 roku do Zawodowych Straży Pożarnych trafiły pierwsze ciężkie samochody ratowniczo – gaśnicze wyprodukowane w Polsce.

Pod zabudowę Jelczańskie Zakłady Samochodowe wykorzystały podwozie Jelcz 315M (od 1982 roku 325D/S) z sześciocylindrowym rzędowym silnikiem wysokoprężnym SW680/105 z doładowaniem o mocy 243 KM, sześciobiegową skrzynią biegów i napędem 4×2 z blokadą mechanizmu różnicowego. Kabina seryjna przystosowana jest do przewozu czterech strażaków w układzie siedzeń 2+2.

Zabudowa to konstrukcja metalowa, posiada cztery skrytki. W pierwszej po prawej stronie znajdowało się 20-metrowe zwijadło, w drugiej po lewej stronie umieszczono pulpit sterowniczy autopompy, natomiast dwie tylne skrytki przeznaczono na sprzęt. Na wyposażeniu znajduje się metalowy zbiornik wody o pojemności 6000 litrów, zbiornik środka pianotwórczego z żywicy poliestrowej wzmocniony włóknem szklanym o pojemności 600 litrów, dwustopniowa, odśrodkowa autopompa A32/8 o wydajności 3200 litrów na minutę przy ciśnieniu 8 bar.

Na dachu zabudowy początkowo montowane było działko wodno-pianowe produkcji czechosłowackiej, ale szybko zostały zastąpione działkami RM24 firmy Rosenbauer o wydajności 2400 litrów na minutę. W swojej ofercie JZS posiadała wersję z dwoma działkami RM16 o wydajności 1600 l/min każde.

Prototyp GCBA 6/32 zabudowano i poddano badaniom w 1973 roku. Rok później Jelczańskie Zakłady Samochodowe otrzymały zielone światło i wyprodukowała 36 samochodów serii próbnej, które trafiły do straży pożarnej.

W sumie w latach 1974-1979 wyprodukowano około 600 egzemplarzy samochodów Jelcz 004. Jeden trafił nawet do Niemiec Wschodnich.

Obecnie 004 znajduje się na wyposażeniu Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej Komendy Powiatowej PSP w Wałczu i posterunku KP PSP Kamień Pomorski w Międzyzdrojach w województwie zachodniopomorskim. To prawdopodobnie ostatnie takie samochody w Państwowej Straży Pożarnej.

Foto. rogozno112.pl/

o autorze

Redakcja/Łukasz