Od zdarzenia z udziałem samochodu JRG 1 w Gliwicach minęło już dziewięć miesięcy. Postanowiliśmy sprawdzić, jak zakończyła się ta sprawa i co stanie się ze zniszczoną Scanią.  

5 lipca 2018 roku po godzinie 16 strażacy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 1 w Gliwicach otrzymali zgłoszenie o zadymieniu w jednym z mieszkań. Do zdarzenia wyjechali w składzie 451-26 i 451-51.  Jadąc pod wskazany adres na skrzyżowaniu ulic Orlickiego i Wyspiańskiego ciężki samochód ratowniczo – gaśniczy Scania P380 przewrócił się na bok. Jeden ze strażaków z urazem ręki trafił do szpitala.

Kilka dni temu podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach poinformował nasz serwis, że zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie drogowe polegające na niedostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze. 32-letni kierowca wozu strażackiego został ukarany mandatem karnym.

Co dalej ze zniszczoną Scanią? O to zapytaliśmy użytkownika, czyli Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach. Na nasze pytanie odpowiedział st. bryg. Marian Matejczyk, zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Gliwicach.

Okazuje się, że wóz nie zostanie naprawiony a zbyty zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie gospodarowania niektórymi składnikami majątku Skarbu Państwa i Zarządzeniem nr 3 Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej w sprawie gospodarki transportowej w jednostkach organizacyjnych Państwowej Straży Pożarnej. Prawdopodobnie niebawem w Biuletynie Informacji Publicznej zostanie opublikowane stosowne ogłoszenie.

Samochód został w Jednostce Ratowniczo – Gaśniczej nr 1 zastąpiony przez GCBA 8/50 Renault Kerax, który znajdował się do niedawna na wyposażeniu Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 2 w Katowicach.

Foto. Jakub Balant/ facebook.com/fotratjb/

o autorze

Redakcja/Ł