Wczoraj wieczorem przy ulicy Tylnej w Sosnowcu zawaliła się część kamienicy. Jedna osoba zginęła.

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu po godzinie 20. Po dojechaniu na miejsce strażacy zastali częściowo zawalony dwukondygnacyjny budynek. Od okolicznych mieszkańców uzyskali informację, że pod gruzami mogą znajdować się dwie osoby.

Strażacy od razu rozpoczęli odgruzowywanie terenu o powierzchni 10 na 15 metrów. W między czasie na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z Jastrzębia-Zdroju. Działania były utrudnione, ponieważ istniała obawa, ze zawali się pozostała część budynku.

Po około dwóch godzinach ratownikom udało się dotrzeć do rannego mężczyzny. Z poparzeniami drugiego i trzeciego stopnia trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Przez cały czas był przytomny, poinformował, że pod gruzami jest jego 78-letnia żona.

Kiedy na miejscu pojawiła się Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo – Ratownicza na gruzowisko zostały wprowadzone psy. Niestety nie zlokalizowały kobiety. Następnie strażacy cegła po cegle odgruzowywali i przeszukiwali gruzowisko. Po północy udało się odnaleziono kobietę, obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon.

Prawdopodobną przyczyną katastrofy był wybuch gazu.

W akcji udział brało około 70 strażaków, na miejscu pojawił się Komendant Główny PSP gen. brygadier Leszek Suski, Śląski Komendant Wojewódzki bryg. Jacek Kleszczewski i Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek.

o autorze

Redakcja