Wczoraj powierzchnię pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym oszacowano na sześć tysięcy hektarów. Dzisiaj działania gaśnicze są kontynuowane.

Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, w środę na terenie największego parku narodowego w Polsce działania prowadziło ponad 250 strażaków. Wspierani byli i nadal są przez żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, leśników, pracowników parku i inne służby mundurowe.

Samoloty gaśnicze Lasów Państwowych wykonały 36 zrzutów wody, a śmigłowiec – 140. Dzisiaj dołączą do nich dwa kolejne samoloty.

Ta noc była dla nas dobra, bo wiatr za mocno ognia nie rozdmuchiwał. Jednak dziś od rana nowe zastępy straży znów ruszą do akcji. Przeprawiać się będą przez rzekę promem we Wroceniu. Z drugiej strony bagien, na Grzędach będziemy gasić z przetłaczaniem wody, jak wczoraj. Trzecie zarzewie i działania będą podejmowane w okolicach Brzezin Kapickich – poinformowała rano straż pożarna.

W środę decyzją Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej do pomocy miejscowym strażakom zadysponowano Centralne Odwody Operacyjne ze Szkół Aspirantów PSP w Krakowie i Poznaniu, Kompanię Gaśniczą ‘WARMIA’ i samochód dowodzenia i łączności Wielkopolskiej Komendy Wojewódzkiej PSP. Dzisiaj na miejsce dotarła Kompania Gaśnicza ‘HEWELIUSZ’.

Foto. Łukasz Rutkowski 

o autorze

Redakcja/Łukasz