Remiza.pl: Panie Ministrze, co Pan uważa na temat nowo powstającej Ustawy o Ochotniczej Straży Pożarnej i jaki ma cel według Pana jej powstanie.

Wiceminister Maciej Wąsik: Ochotnicze Straże Pożarne to ogromny ruch społeczny w Polsce. To ogromna sfera aktywności ludzkiej. Uważamy, że strażacy ochotnicy zrzeszeni w Ochotniczych Strażach Pożarnych zasługują na swoją ustawę, która określi ich przywileje, ich prawa w relacjach z państwem czy z samorządem.

Pierwszą rzeczą, którą chcieliśmy zrobić to są właśnie rozwiązania postulowane zawsze, na każdym spotkaniu z ochotnikami, żeby wprowadzić gratyfikacje dla emerytowanych strażaków za ich ciężka pracę i służbę dla społeczności lokalnej. Uznaliśmy, że należy wprowadzić dodatki emerytalne dla strażaków, którzy osiągnęli wiek emerytalny. Jest jeszcze oczywiście wiele innych problemów, które trzeba rozwiązać. Ochotnicy nie mają legitymacji, a realizują zadania publiczne, są funkcjonariuszami  publicznymi w momencie działań ratowniczo – gaśniczych. Taka legitymacja oprócz tego, że byłaby niemal taka sama do tej strażaków PSP dawałaby różnego rodzaju przywileje.

Zadajemy sobie sprawę jak istotną rolą zawsze w społeczności lokalnej odgrywała remiza, to był dom kultury, miejsce spotkań, wieców, a także miejsce integracji lokalnej społeczności. Wiemy, że dobrze byłoby dać strażakom możliwość dalszej integracji społeczności lokalnej. Czyli imprezy organizowane przez strażaków nie powinny podlegać rygorom ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Zarobek z takich zabaw czy dyskotek będzie szedł na cele statusowe OSP, to są cenne pieniądze dla strażaków.

R: Skoro Państwo chce coś dać dla ochotników, dlaczego Związek Ochotniczych Straży Pożarnych, który przecież winien wspierać tę inicjatywę, niestety okazał się twardym przeciwnikiem chcącym zablokować jej wprowadzenie. Co Pan o tym sądzi?

MW: Działaczami Związku OSP RP są ludzie, którzy przez wiele lat, pełniąc wysokie funkcje rządowe i samorządowe,  obiecywali ochotnikom  te przywileje, obiecywali zmiany korzystne dla strażaków, w tym dodatki do emerytur.  Niestety nigdy swoich obietnic nie spełnili. Oni są w mojej ocenie przerażeni tym, że ktoś inny te obietnice spełnia, że ktoś inny działa na rzecz OSP i tracą przez to pewien monopol.

Razem z Komendantem Głównym PSP nadbryg. Andrzejem Bartkowiakiem jeździmy po jednostkach i rozmawiamy ze strażakami. Widzimy, że prezesi zwykłych wiejskich OSP cieszą się z projektu ustawy zaproponowanego przez MSWiA . Oczywiście mają pytania czy uwagi, my to spisujemy i będziemy oczywiście te uwagi w projekcie ustawy uwzględniać zgodnie z wolą strażaków, tak żeby nie było wątpliwości, jaka jest intencja ustawodawcy, żeby ustawa była jasna i czytelna dla strażaków. Oni nas popierają, oni chcą tej ustawy, uważają, że to jest duży krok do przodu. Cieszą się, że wreszcie ktoś pamięta o ich wysiłku, szczególnie o seniorach, którzy zaczynali kiedy jeszcze  nie prowadzono ewidencji działań ratowniczych. Znaleźliśmy sposób żeby im dopłacić do emerytury, a w większości  ich emerytura nie są wysokie, bo wypracowywane były w KRUS-ie, w większości w okresie PRL. Miesięczny dodatek na pewno będzie istotnym elementem wpływający na wysokość emerytury.

Uważam, że ważny jest zarówno aspekt finansowy, ale chyba przede wszystkim moralny. Państwo dostrzega wysyłek ogromnej rzeszy polskich ochotników, którzy byli zawsze – jak się paliło, jak była powódź, jak trzeba było stać przy Grobie Pańskim w Wielkanoc, czy jak trzeba było pilnować bezpieczeństwa podczas procesji Bożego Ciała.

Wczoraj sprawiła mi ogromną satysfakcję wizyta na Podlasiu i Ziemi Łomżyńskiej. Jeden z prezesów OSP stwierdził, że nigdy taki strumień pieniędzy nie płynął do Ochotniczych Straży Pożarnych jak teraz. I to jest miernik szanowania wysiłku strażackiego przez Państwo i Rząd. Nigdy tak dobrze nie było i cieszę się, że strażacy to widzą, i każdy kto patrzy, też to dostrzega.

Chciałem powiedzieć do tych wszystkich, którzy mówią że chcemy zlikwidować OSP, że wczoraj razem z Panem Komendantem Bartkowiakiem i mazowieckim Komendantem Nowosielskim wręczyliśmy strażakom z Mazowsza 36 promes na zakup nowych samochodów. Czyli co? Jedną ręką dajemy OSP samochody strażackie, a drugą ręką likwidujemy OSP? Kto uwierzy w tę bzdurę, bo sugestia, że Rząd chce „zlikwidować OSP” to wierutna bzdura. Trzeba mieć mnóstwo złej woli, żeby wyczytać w tej ustawie to co wyczytali nasi adwersarze.

R: Panie Ministrze, jeśli chodzi o zapisy dotyczące JRG OSP, istnieje obawa, że te mniejsze jednostki będą likwidowane. Czy dziś możemy rozwiać ich obawy? Czy będą miały czas żeby się rozwinąć, a tym samym  móc przynależeć do JRG OSP?

MW: Wsłuchujemy się w te obawy strażaków. Przede wszystkim rząd nie może zlikwidować żadnego stowarzyszenia, oni mają prawo być, działać i robić „swoją robotę”, ale jeżeli są to przepisy nieczytelne, budzące obawy to będziemy je zmieniać albo wręcz wyrzucać. Tak żeby nie było żadnych wątpliwości.

Zastanawialiśmy się z Komendantem jak te sprawy załatwić i JRG OSP miało być wprowadzane przez wiele lat. Nie trzeba tego zrobić w miesiąc, Komendant Główny proponuje 10 lat vacatio legis, żeby był czas na stosowne zmiany.

JRG OSP to szansa na profesjonalizacje, nazwa świadomie nawiązuje to JRG PSP, żeby tez pokazać ta profesjonalizację OSP. Ale będziemy jeszcze o tym rozmawiać, długi czas przed nami, rozmów, konsultacji i na koniec podejmiemy decyzję, która najlepiej odzwierciedli opinie druhów przedstawione podczas konsultacji społecznych ustawy o OSP.

R: Czy w ramach Ustawy będą  przewidziane jakieś dodatkowe szkolenia dla OSP?

MW: Oczywiście, że tak. Wczoraj rozmawialiśmy z ochotnikami, którzy zastanawiali się czy lepiej jest zapisać, że gmina ma obowiązek zatrudnić kierowców na etat, czy lepiej wyłożyć pieniądze na szkolenia dla kierowców. Uznaliśmy, że wprowadzimy do ustawy zapis, że Państwowa Straż Pożarna będzie łożyła na kursy dla strażaków-ochotników, tak żeby mogli oni kierować wozami strażackimi w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Do tego niezbędna jest  kategoria C prawa jazdy, której zdobycie jest kosztowne.  Państwo weźmie to na siebie koszt szkoleń ochotników w tym zakresie. Oczywiście z precyzyjnym zapisem, że przez kilka lub kilkanaście lat strażak ma uczestniczyć w akcjach ratowniczych.

Szkolenia BHP będzie finansowała gmina, resztę szkoleń weźmie na siebie Państwowa Straż Pożarna. To są kosztowne szkolenia i dające rozwój zawodowy młodym ludziom ze środowisk wiejskich.  To też ma przyciągnąć młodych ludzi do OSP. Zaznaczę bardzo wyraźnie. Koszt szkoleń dla ochotników weźmie na siebie PSP.

R: Czy będą jakieś rozwiązania, by ułatwić strażakom wyjście z pracy i możliwość uczestnictwa w działaniach?

MW: Rozsądny pracodawca będzie chciał sam zwalniać takiego pracownika do akcji ratowniczo – gaśniczej. Bo może zdarzyć się, że za chwilę on sam będzie potrzebował ochrony swojego mienia przed pożarem, zalaniem czy czymkolwiek innym i wówczas OSP przyjdzie mu z pomocą. Świadomi pracodawcy wiedza, że warto zatrudniać druhów OSP i umożliwiać im udział w akcjach zwalniając ich na czas wyjazdów z obowiązków służbowych.

OSP to ogromny wysiłek społeczny wielu środowisk – rolników, przedsiębiorców, nauczycieli i wielu innych zawodów polskich gmin i powiatów.

Ustawa nie rozwiąże wszystkich problemów środowiska ochotników, ale robimy pewien ważny krok w dobrą stronę.

R: Największy „ogień” emocji wywołuje fakt, iż po wprowadzeniu owej Ustawy strażacy utracą możliwość własnego nazewnictwa „strażak”. Zechce się Pan do tego odnieść?

MW: Nikt nie chce, ani nikt nie jest w stanie zabrać strażakom nazewnictwa „strażak”. To obrzydliwy fake news wymyślony przez środowiska niechętne obozowi rządzącemu, po to, żeby obrzydzić ustawę, żeby zrobić szum wokół niej, żeby ochlapać błotem jej twórców. I chciałbym tu zapewnić i uspokoić wszystkich strażaków – ochotników, że zawsze pozostaną strażakami

Wiem, że serwis remiza.pl pokazywał na swojej stronie dokument, w którym ZOSP RP Waldemara Pawlaka używają nazewnictwa „ratownik”. Czy znaczy to, że Waldemar Pawlak chce odebrać ochotnikom prawo bycia strażakiem? Używając przysłowia: „jak się chce uderzyć psa, kij się zawsze znajdzie”. Choć w tym przypadku kij użyty przez Waldemara Pawlaka jest krótki i zbutwiały. Myślę, że dla większości ochotników sytuacja ta jest czytelna. Ale konsultacje trwają. Także w kontekście użytych sformułowań i będziemy wprowadzać zmiany sugerowane przez strażaków.

R: Panie Ministrze, wracając do tematu szkoleń, w jaki sposób będą one finansowanie dla ochotników?

MW: Chcę zapewnić, że wszystkie profesjonalne szkolenia dla strażaków OSP będą bezpłatne. Szkolenie z BHP sfinansuje gmina, a pozostałe Państwowa Straż Pożarna z budżetu państwa. To będzie profesjonalny wkład dla strażaków. Podkreślam bezpłatne szkolenia.

R: Pojawiły się obawy, że wszyscy strażacy nie będą mogli nosić mundurów. Zechce się Pan wypowiedzieć na ten temat, by uspokoić druhny i druhów.

MW: Ochotnicze Straże Pożarne mają i będą miały mundury. Tylko, że są stowarzyszeniami, które działają w oparciu o prawo o stowarzyszeniach, nie chcemy im narzucać ani wzoru, ani koloru chcemy aby sami podejmowali decyzje jakie chcą mieć mundury, zapewne będą nosiły takie jakie mają dzisiaj i to jest najlepsze rozwiązanie. Nie chcemy nikomu zakazywać i nakazywać, chcemy tylko żeby była możliwość finansowania przez samorząd i rząd  mundurów bojowych, żeby zabezpieczyć najlepiej strażaków-ochotników przed niepożądanymi skutkami akcji. Jeżeli będzie ze strony ochotników wola zapisać, że OSP jest formacją mundurową to my to zapiszemy.

R: Jakby Pan skomentował słowa „to koniec OSP”?

MW: Aby mącić wodę używa się wielu wymyślonych argumentów. „Koniec OSP” działacze PSL  ogłaszali już wiele razy. Te strachy nie robiły nigdy większego wrażenia na ochotnikach, między innymi wówczas,  kiedy Sejm zmieniał ustawę o ochronie przeciwpożarowej i zdecydował, że pieniądze, które na ochronę przeciwpożarową łożą firmy ubezpieczeniowe będą szły do OSP poprzez Komendanta Głównego PSP, a nie przez Związek OSP Waldemara Pawlaka. Wtedy krzyk był straszny ze strony działaczy PSL, że to koniec OSP. Tylko że potem nastał wręcz czas wielkiej prosperity dla OSP, bo te pieniądze od ubezpieczycieli zostały wydane rozsądne, a rząd dołożył jeszcze własne środki  i ten strumień finansowania OSP był bardzo duży, a wygląda na to, że będzie jeszcze większy. OSP to ważne miejsce na mapie bezpieczeństwa Polski. Druhowie OSP maja własny rozum i każdy kto chce nimi manipulować przegra z kretesem. Dlatego jestem spokojny o przyszłość Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce.  Rząd Prawa i Sprawiedliwości wspiera OSP i druhów ochotników.

fot. MSWiA

o autorze

Redakcja