Mijają cztery lata od tragicznego w skutkach wypadku, w którym zginął druh Andrzej Bzdurski, strażak-ochotnik i naczelnik OSP w Pęczniewie.

Była sobota, 5 maja 2018 roku. Po godzinie piętnastej druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pęczniewie zostali zadysponowani do pożaru lasu w Księżej Wólce. Do zdarzenia wyjechali swoim starem.

Gdy dojeżdżali do miejscowości Wylazłów, kierujący wozem na łuku wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Następnie star przewrócił się na bok.

Najciężej ranny został Andrzej Bzdurski, naczelnik OSP w Pęczniewie. Po reanimacji na miejscu zdarzenia został przetransportowany do szpitala w Łodzi śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Niestety, pomimo udzielonej pomocy strażak zmarł w nocy z 5 na 6 maja. Osierocił czwórkę małych dzieci. Miał 33 lata.

Foto. JRG 5 Łódź 

o autorze

Redakcja/Łukasz
Kontakt: lukasz@remiza.pl