Polskie instytucje i służby odmówiły pomocy organizacji charytatywnej SERA w darmowym przejeździe autostradami przez nasz kraj. SERA istnieje od 10 lat i to pierwszy taki przypadek.

SERA to niewielka organizacja charytatywna całkowicie utrzymywana z portfeli szkockich strażaków i zbiórek. Specjalizuje się w pomocy strażom pożarnym z biedniejszych rejonów Europy, a nawet Afryki, w swojej 10-letniej historii organizacja dostarczyła już 55 samochodów ratowniczo – gaśniczych i sprzęt o wartości ponad 10 milionów funtów. Wszyscy członkowie biorą udział w wyprawach na zasadzie wolontariatu, nie biorą za żadnych pieniędzy.

Kolejne trzy samochody i sprzęt za niecały tydzień organizacja bezinteresownie dostarczy strażakom z Ukrainy, do przejechania będą mieli ponad dwa tysiące kilometrów przez Holandię, Niemcy i Polskę. Jak wiadomo koszt takiej wyprawy nie jest mały, dlatego organizacja szuka oszczędności, gdzie się da.

Wśród członków organizacji jest nasz rodak, który pełni służbę w straży pożarnej w Edynburgu. Wziął na siebie organizację darmowego przejazdu polskimi autostradami. Prośbę skierował do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Inspekcji Transportu Drogowego, Autostrad Wielkopolskich, a nawet do Komendy Głównej Policji i Państwowej Straży Pożarnej.

Pomocni okazali się jedynie pracownicy GDDKiA, który doradzili, aby skontaktować się z Komendą Główną PSP i poproszenie o eskortę. Niestety Komenda odmówiła. Pozostali byli bardzo mili, ale stwierdzili, że nie mogą pomóc. W 10-letniej historii organizacji jeszcze żaden kraj nie odmówił im pomocy…

Przejazdy wyceniono na 1500 zł i jest brana po uwagę zmiana trasy, a nawet całkowite ominięcie Polski.

Więcej przeczytacie na profilu Strażak w Szkocji

o autorze

Redakcja/Ł