Najlepsi polscy zawodnicy w sportowym cięciu i rąbaniu drewna udowodnili w trakcie krajowych mistrzostw, że są w formie i mogą pozytywnie myśleć o rywalizacji ze światowa czołówką w trakcie zbliżających się mistrzostw świata. Ozdobą rozgrywanych w Poznaniu XVII Mistrzostw Polski Strażaków Ochotników STIHL TIMBERSPORTS było ustanowienie nowego rekordu świata w konkurencji „stock saw” przez Marcina Juskowskiego. Walka o zwycięstwo trwała do ostatniej konkurencji zawodów, w której najlepszy okazał się Michał Dubicki, dzięki czemu obronił wywalczony przed rokiem tytuł i ponownie został mistrzem Polski.

Siekiery ostre jak brzytwa, dwumetrowe piły ręczne i pilarki o mocy dorównującej silnikowi motocyklowemu – to stałe elementy spektakularnego widowiska, jakim są Mistrzostwa Polski Strażaków Ochotników STIHL TIMBERSPORTS. Głównymi bohaterami są jednak zawodnicy, którzy w każdej konkurencji dają z siebie wszystko, by zdobyć upragniony tytuł, na który ciężko pracują przez cały rok. 5 września w Poznaniu to Michał Dubicki okazał się górą.

Była walka do ostatniej drzazgi, jak to zawsze z chłopakami. Każdy ostro trenował, by zdobyć tytuł, wzajemnie się nakręcaliśmy do przekraczania własnych granic. Cieszę się, że mimo niecodziennych okoliczności, mogliśmy spotkać się na tych zawodach. Teraz czas na przygotowania do mistrzostw w Monachium – mówił wycieńczony, ale szczęśliwy zwycięzca. Drugie miejsce wywalczył Jacek Groenwald, do najwyższego stopnia podium zabrakło naprawdę niewiele. – No cóż, nie udało się tym razem skosztować złota, ale zabawa i tak była przednia. Gratuluję zwycięzcy i niech siekiera się go słucha aż do mistrzostw świata – życzył Groenwald złotemu medaliście. Na najniższym stopniu podium uplasował się Arkadiusz Drozdek, historycznie najbardziej utytułowany polski zawodnik. Jednym z głównych bohaterów zawodów był Marcin Juskowski, który ustanowił nowy rekord świata w konkurencji „stock saw”. Na odcięcie dwóch krążków drewna od poziomo ustawionej kłody topoli potrzebował zaledwie 9,51 sekundy.

Pierwsze takie mistrzostwa w Internecie

Dzięki bezpłatnej internetowej transmisji, zawodników wirtualnie dopingowały tysiące widzów. – Jasne, że inaczej się startuje bez wsparcia kibiców, szczególnie, że do tej pory frekwencja na mistrzostwach Polski zawsze była wysoka. Dopingowaliśmy się jednak wzajemnie z chłopakami, pomimo oczywistej rywalizacji. To pomogło przetrwać ten wysiłek i walczyć tak jak zawsze – pełną parą – podsumował zawody w czasach pandemii 10-krotny Mistrz Polski STIHL TIMBERSPORTS, Arkadiusz Drozdek, który w Poznaniu zdobył brązowy medal. 

Fot. Adam Ciereszko

Sport ekstremalny

Już samo uniesienie 25-kilogramowej piły mechanicznej może stanowić nie lada wyzwanie, a co dopiero użycie jej z niemal chirurgiczną precyzją. Żeby zostać mistrzem Polski trzeba było zdobyć największą liczbę punktów łącznie w sześciu konkurencjach. Potknięcie na jakimkolwiek etapie mogło przekreślić szanse na przejście do dalszej fazy rywalizacji. Na pierwszy etap składały się 3 konkurencje: Underhand Chop, Stock Saw i Standing Block Chop. Sprawdzają sprawność w operowaniu siekierą i pilarką. Tutaj nie ma miejsca na błędy, liczy się każda sekunda. Do dalszego etapu przeszło ośmiu najlepszych i tam zmierzyli się nie tylko z wielką piłą ręczną w Single Buck, ale i pracą na wysokości prawie 3 metrów w konkurencji Springboard. W wielkim finale wystąpiło sześciu zawodników. Na tę konkurencję wszyscy czekają z zapartym tchem, bo to w niej do głosu dochodzą piły spalinowe, o ryku porównywalnym z Formułą 1. W tym roku oswojenie tego ciężkiego sprzętu najlepiej wyszło tryumfatorowi zawodów – Michałowi Dubickiemu.

Tradycja rodem z Antypodów

Mistrzostwa drwali STIHL TIMBERSPORTS przypłynęły do nas aż z drugiej strony świata, bo z Australii. To tam w 1870 odbyły się pierwsze zawody w sportowym cięciu i rąbaniu drewna, a 21 lat później zorganizowano na Tasmanii Mistrzostwa Świata. Ten ekstremalny sport porwał publiczność i obecnie zawody odbywają się już wszędzie jak świat długi i szeroki. Póki co największe osiągnięcia zdobywają drwale z Australii i Nowej Zelandii, ale reszta globu już depcze im po piętach, w tym Polacy, którzy w ostatnich drużynowych mistrzostwach świata uplasowali się tuż za podium na czwartej pozycji.

Fot. Adam Ciereszko

Końcowe wyniki XVII Mistrzostw Polski Strażaków Ochotników STIHL TIMBERSPORTS:

  1. Michał DUBICKI – 77 pkt.
  2. Jacek GROENWALD – 70 pkt.
  3. Arkadiusz DROZDEK – 70 pkt.
  4. Marcin DARGA – 52 pkt.
  5. Marcin DUBICKI – 36 pkt.
  6. Marcin JUSKOWSKI – 25 pkt.
  7. Krzysztof MAJEWSKI – 22 pkt.
  8. Kamil DUBICKI – 19 pkt.
  9. Tomasz KOWOL – 12 pkt.
  10. Krystian KACZMAREK – 11 pkt.

STIHL TIMBERSPORTS

o autorze

Redakcja/Łukasz