Dzisiaj przed Sądem Rejonowym w Kętrzynie ruszył proces strażaków z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Kętrzynie.

Pięciu funkcjonariuszy kętrzyńskiej JRG – Andrzej P., Tomasz O., Piotr S., Robert Z. i Marcin Ż. pełnili służbę w dniu, w którym doszło do tragicznego w skutkach wypadku strażaka Macieja Ciunowicza i według prokuratora popełnili oni przestępstwo z artykułu 233 Kodeksu Karnego.

§ 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Według ustaleń prokuratora oskarżeni podczas pierwszych przesłuchań mieli zeznać m.in., że w trakcie szkolenia skoki z wysokości na skokochron nie były wówczas oddawane oraz, że nie widzieli oni, w jaki sposób Maciej C. uległ wypadkowi, co nie odpowiadało prawdzie – powiedział Gazecie Olsztyńskiej Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.

W listopadzie obrońcy strażaków chcieli warunkowego umorzenia postępowania, ale sąd w całości oddalił wnioski. Dzisiaj cała piątka przyznała się do zarzucanego im czynu. 

Powiedziałam im to po rozprawie, pragnę powiedzieć Wam wszystkim. Jeśli nie pójdziecie z tymi informacjami, o których mówicie podczas jawnej rozprawy karnej do Komendanta Głównego nie zmieni się nic w Państwowej Straży Pożarnej. Tylko jeśli zostaną wyciągnięte wnioski, a konsekwencję poniosą wszyscy, którzy Was „zawiedli” Straż się zmieni. I wtedy Maćka śmierć nabierze głębszego sensu, jeśli prawdą jest to o czym mówicie, że Straż jest całym Waszym życiem błagam Was zmieńcie ją! – powiedziała Justyna Roczeń, siostra Macieja Ciunowicza.

Foto. Sąd Okręgowy w Olsztynie 

o autorze

Redakcja/Łukasz