Grzegorz Parzych, górnik, a także strażak-ochotnik zginął w katastrofie w kopalni Zofiówka – przekazała Ochotnicza Straż Pożarna w Moszczenicy, w której służył.

– Nieustannie śledziliśmy akcję ratunkową, byliśmy na łączach z rodziną. Tliła się nadzieja. Grzegorz nie był pracownikiem kopalni, ale Zakładu Odmetanowania Kopalń. Kiedy to się wydarzyło wiercili otwory strzałowe urządzeniem na sprężone powietrze. To dawało nadzieję, że jeśli ktoś miał przeżyć to właśnie ci trzej (oprócz dh Parzycha te prace wykonywało także dwóch innych pracowników) górnicy – powiedział w rozmowie z Nasze Miasto Jastrzębie-Zdrój Stanisław Frąckowiak, prezes OSP Moszczenica

 

o autorze

Redakcja/Łukasz
Kontakt: lukasz@remiza.pl