Co wyróżnia łodzie UNIBOOT? Przede wszystkim prostota, mobilność i brak ograniczeń. Łodzie UniBoot to uniwersalne narzędzia pracy, których od 25 lat używają służby ratownicze m.in. w Niemczech i Austrii. To nie my musimy zapewniać im odpowiednie warunki – to one są w stanie wspierać działania ratowników bez względu na okoliczności, a ich zalety zostały potwierdzone „Rekomendacją do stosowania w ochronie przeciwpożarowej” wydaną przez CNBOP-PIB w ramach procedury „Testowania wyrobów innowacyjnych”.

Wodowanie

Korzystając z łodzi UNIBOOT wykluczamy element szukania dogodnego miejsca do wodowania i wjeżdżania przyczepą do wody. Ratownicy korzystający z naszych łodzi docierają jak najbliżej miejsca zdarzenia i wodują łódź bez względu na rodzaj nabrzeża. W taki sposób niwelujemy najbardziej czasochłonny etap akcji ratowniczej.

Wodowanie w dowolnym miejscu jest możliwe dzięki temu, że nasze łodzie mają koła. Jedna osoba jest w stanie chwycić za relingi łodzi i zjechać nią z przyczepy na ląd, a następnie zepchnąć z brzegu do wody.

Koła w czasie powodzi

Koła pozwalają nam również na bezproblemowe korzystanie z łodzi w warunkach powodzi i lokalnych podtopień – przemieszczanie się pomiędzy terenami zalanymi i nie objętymi zalaniem nie jest problemem. Tam gdzie woda jest, tam łódź płynie, tam gdzie wody nie ma – jedzie na kołach.
Konstrukcja i przemyślane cechy dają duże możliwości przede wszystkim w najdłuższym okresie powodzi – w czasie usuwania jej skutków.

Platforma nurkowa

Wieloletnia współpraca ze służbami ratowniczymi zaowocowała także szeregiem dedykowanych akcesoriów. Jednym z nich jest drabinka dla nurków – pozwala na wygodne zejście i wejście ratownika / nurka po 4 stopniach do wody. Jednocześnie ma on do dyspozycji relingi stanowiące dla niego pewny uchwyt.
Takie działanie staje się jeszcze ciekawsze, gdy połączymy dwie lub trzy łodzie w platformę roboczą. Otrzymujemy wówczas do 19 m2 powierzchni z trzema stanowiskami nurkowymi i miejscem dla obsługi i sprzętu. Warto podkreślić, że taki zestaw przewozimy na jednej przyczepie lekkiej.

Ratownictwo lodowe

Praktyka pokazała, że również w zimowych warunkach jesteśmy w stanie zapewnić ratunek osobom poszkodowanym przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa ratownikom.

W warunkach lodu cienkiego, kruchego, roztopowego niejednokrotnie w czasie testów pokazaliśmy jak przeprowadzać akcję ratowniczą bez „moczenia butów”.

Należy zauważyć, że w przypadku naszej propozycji nie mamy ograniczenia do jednego ratownika i jednej osoby poszkodowanej – najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest stermotorzysta, dwóch ratowników i do trzech osób poszkodowanych.

Nieszablonowe rozwiązania

Naszą łódź dostosowujemy do warunków, w których dotychczas ratownicy nie mieli wsparcia.

Tak było w przypadku płytkich i dzikich rzek, w których są kłody i mielizny. Naszą propozycją jest przekładnia long tail – pozwala poruszać się w takich sytuacjach bez ryzyka unieruchomienia.

Patrząc na akcje ratownicze odbywające się na terenach kolejowych zauważyliśmy, że strażacy nie mają żadnej technicznej pomocy w transporcie sprzętu lub ewakuacji ludzi na torach kolejowych.

Dedykowane koła kolejowe pozwalają na wykorzystanie już posiadanego sprzętu dodatkowo jako wózka transportowego. 850 kg sprzętu jedzie na łodzi obsługiwanej przez 2 osoby. W drodze powrotnej na łodzi możemy przewieźć nawet 5 desek ortopedycznych z poszkodowanymi.

W sytuacji unieruchomienia pociągu na nasypie bądź wiadukcie zapewnia nam to bezpieczną ewakuację, przede wszystkim dzieci i osób starszych.

Zapraszamy do spotkania z nami i zapoznania się z naszymi łodziami w czasie targów IFRE-Expo 2018 w Kielcach. Nasz firmowy namiot znajdziecie przy bocznym wejściu do hali F, naprzeciwko stoiska Lubawy – nr ZF-18.

o autorze

Redakcja